O NAS

logo sharp

“The Searchers – amerykański western z 1956 roku w reżyserii  Johna Forda, na podstawie powieści Alana Le Maya.”

To prawdopodobnie jeden z najbardziej znaczących westernów w dziejach kina. Film inspiracja, do którego odniesienia można znaleźć w wielu filmach najbardziej wpływowych przedstawicieli amerykańskiej Nowej Fali – Stevena Spielberga, Martina Scorsese czy chociażby George Lucasa w jego „Gwiezdnych Wojnach”. To wielki western, który skierował gatunek na nowy tor a także jedna z najlepszych ról Johna Wayne’a.

Lubimy nazywać się poszukiwaczami. Od dziecka czegoś szukamy. Czy jest to amerykański sen, zaginiona arka przymierza, walizka Marsellusa Wallace’a a może po prostu miłość – robimy to do utraty tchu. Ale najwięcej przyjemności sprawia nam poszukiwanie filmowych lokalizacji.
Ten blog powstał z połączenia naszych dwóch pasji – kina i podróży. Zatem na łamach „We Are The Searchers” znajdziecie sporo informacji o tym jak podróżować śladami tych dobrych jak również i złych filmów. A także o tym wszystkim co kochamy w podróżowaniu i popkulturze. Wierzymy, że Wy też to pokochacie.


WE ARE THE SEARCHERS

BioBartek

Bartek Basista

Rocznik 86 naznaczony czarnobylowym skażeniem. Dorastałem w gronie Nintendo NES i wypożyczalni kaset VHS. Kocham nie piękne kino, nowe technologie, pizzę i budżetowe podróże.

Kino towarzyszy mi od najmłodszych lat. Od momentu, gdy pod mój dom przyjeżdżał Fiat 125p z wypełnionym bagażnikiem pełnym kaset Video (do wypożyczenia na 1 dzień), poprzez licealne poznawanie na maratonach filmowych, w niewygodnych fotelach nowohuckiego Kina Sfinks, dzieł Jarmusha i Wendersa aż po cierpienie doznane na nudnych wykładach UJotowskiego Filmoznawstwa. Do dziś, kiedy po długich latach obcowania z celuloidem wiem, czego w kinie szukam i co w nim tak naprawdę kocham. A kocham kino eksplotacji i wszelakie hybrydy kina gatunkowego.

Budżetowe podróże poznałem dość późno. To był one way ticket do Barcelony, gdy miałem 20lat. Słońce, plaża i hiszpańskie wino. Niestety, skończylo się to na nieciekawym powrocie stopem do Krakowa. Przeżyłem i zobaczyłem moją przyszłość w postaci Kina Drogi. Nadal czuję, że jestem w trasie.

No i czy już mówiłem, że lubię pizzę? Kowabunga!


 

BioKordian

Kordian Handzlik

Moja przygoda z podróżowaniem rozpoczęła się w 2007 roku, gdy z ówczesną dziewczyną a dziś żoną Pauliną wyruszyłem na miesiąc do Chin. Z uwagi na śmiesznie niski budżet i fakt, iż był to nasz pierwszy raz za granicą, uważam tę wyprawę za jeden z większych sukcesów, który wyraźnie pokazał mi co tak na prawdę lubię robić.

Rok wcześniej sięgnąłem po stary aparat rodziców (Fed 5B) i szybko zakochałem się w dźwięku zwalnianej migawki. Wszystkie wyjazdy dokumentowałem na filmie i do tej pory na wakacje dźwigam torbę pełną analogowego żelaztwa.

A kino? Bez niego prawdopodobnie nie zacząłbym podróżować. Do Azji ciągnie mnie za sprawą zarówno Kurosawy jak i hongkońskiego kina kopanego a na zachodzie szukam obrazów z klasyki od noir po sci-fi.

Kilka moich doświadczeń i sukcesów związanych z fotografią:

Praktyka (2nd Photographer & Lighting Operator) w Icon Photo Studio w Chicago, IL
Pierwsze miejsce w kategorii „Portret” konkursu Pracowni Fotografii Cyfrowej Kraków
Nagroda w konkursie „Mam Styl” magazynu Elle
Wyróżnienie w konkursie jubileuszowym magazynu Miasto Kobiet
Publikacja w magazynie internetowym SnapMe (nr 12)